niedziela, 14 lipca 2013

Sukienka

Hej! Chciałam Wam pokazać sukienkę, którą kupiłam na ślub kuzynki. Zdecydowałam się na prostą, ale elegancką sukienkę w pastelowym kolorze.










Sukienka Dorothy Perkins 
Torebka Mohito
Buty Stradivarius

Pozdrawiam!

czwartek, 11 lipca 2013

Woski Yankee Candle

Cześć! Całkiem niedawno ( czyt. niecałe trzy tygodnie temu :P ) skusiłam się na kultowe woski Yankee. Z racji tego, że mieszkam w Warszawie mogłam osobiście wybrać się do sklepu stacjonarnego. To miejsce mnie po prostu zauroczyło! Pachnące, kolorowe, pełne pozytywnej energii! I przesympatyczna Pani, która poświeciła mi ponad godzinę, aby opowiedzieć nieco o tych cudeńkach.

Oto moje zdobycze :)
Wszystkie zapachy są cudowne! Aż ciężko zdecydować się, który najładniejszy!





A Wy co sądzicie o woskach Yankee? Znacie? A może dopiero zamierzacie kupić? Dajcie koniecznie znać! :)
Pozdrawiam!

niedziela, 30 czerwca 2013

Pyszne śniadanie!

Najlepsze śniadanie na świecie - tosty francuskie! Chrupiące, lekkie i bardzo smaczne.
A do tego proste w przygotowaniu :)

Potrzebujemy (porcja dla 2 osób) :
- 2 jajka
- pół szklanki mleka
- odrobinę cynamonu
- 5-6 kromek chleba 
- 2 łyżki masła

Dodatkowo: owoce, jogurt naturalny, cukier puder, konfitury - co kto lubi :)



Krok po kroku:
1. Mieszamy ze sobą jajka, mleko i cynamon. 
2. Każdą kromkę dokładnie moczymy w naszej 'miksturze'.
3. Na patelni rozpuszczamy masło i kładziemy przygotowane kromki.
4. Smażymy, aż będą zrumienione.
5. Posypujemy cukrem pudrem i jemy z naszymi ulubionymi dodatkami! 

SMACZNEGO :)

Pozdrawiam!

czwartek, 20 czerwca 2013

TEST - silk base & top coat, Miss Sporty

Hej. Jakiś czas temu kupiłam w Rossmannie nail expert manicure firmy Miss Spoty. Jest to odżywka i baza do paznokci 2w1. Piszę Wam o niej, ponieważ niesamowicie mnie zaskoczyła! Zobaczycie zaraz dlaczego... Rzadko używałam jakiejkolwiek bazy do paznokci, zazwyczaj był to zwykły bezbarwny lakier, który nie przedłużał trwałości lakieru na moich paznokciach.
Bazę z Miss Sporty, nałożyłam na lakier, który wcześniej nie trzymał się długo na moich paznokciach, ok 3 dni.

Jak lakier trzymał się na moich paznokciach po nałożeniu bazy ?

Ha, lakier jest już na moich paznokciach 9 dni...



Jak widać, brak jakichkolwiek większych odprysków. Lekko starte końcówki. A co najważniejsze, lakier był narażony na wiele niebezpieczeństw, m.in. codzienne gotowanie, mycie naczyń, sprzątanie, długie kąpiele w gorącej wodzie i wiele innych...Mimo to, spisał się rewelacyjnie i jestem bardzo zadowolona! Polecam :)
Cena: ok 8 zł / 8 ml


Pozdrawiam! :)

czwartek, 13 czerwca 2013

Stworki?

Niezgrabne stworki po prostu mnie urzekły... I poprawiały humor każdego dnia :)


Pozdrawiam!

piątek, 7 czerwca 2013

Ryż z cukinią

Cześć! Dzisiaj coś dla smakoszy ( i nie tylko :) - ryż z cukinią, kukurydzą i fasolką!
 Bardzo prosty przepis na ryż, który może być dodatkiem do potrawy, bądź też sam może stanowić pyszne danie! To do dzieła...


Co potrzebujemy?
(3-4 porcje)
- średniej wielkości cukinię
- pół puszki kukurydzy i fasoli czerwonej
- 2 torebki ryżu
- średnią cebulkę
- przyprawę curry

Krok po kroku...
1. Obieramy i kroimy cebulę oraz cukinię.
2. Wlewamy na patelnię niewielką ilość oleju.
3. Na rozgrzaną patelnie wrzucamy cebulkę.
4. Po kilku minutach dorzucamy cukinię, doprawiamy odrobiną soli i pieprzu.
5. Kiedy cukinia jest już miękka dorzucamy fasolkę i kukurydzę, mieszamy.
6. Po chwili dodajemy ugotowany wcześniej ryż.
7. Doprawiamy przyprawą curry, wszystkie składniki mieszamy.


I to wszystko! Ryż jest naprawdę rewelacyjny. Można dorzucić do niego paprykę, pieczarki czy inne warzywa. Koniecznie dajcie znać czy skorzystaliście z przepisu, a może już kiedyś jedliście podobne danie? :)
Pozdrawiam!

wtorek, 28 maja 2013

Kurs instruktora fitness zakończony - moje wrażenia

Cześć! Dzisiaj trochę inny post, opowiem Wam nieco o kursie instruktora fitness.
Kurs rozpoczął się 23 marca i zakończył 19 maja. Trwał 7 weekendów, zajęcia odbywały się w soboty i niedziele  
( po ok 5h ). Był to kurs 'półinternetowy',teorii każdy mógł uczyć się w dowolnym czasie. Zorganizowany był dla nas jeden wykład z anatomii, który odbył się pierwszego dnia zajęć i trwał (uwaga!) 8h... Było ciężko, siedzieliśmy do 21, ale daliśmy radę! Następnego dnia spotkaliśmy się już na sali...

I to tam poznałam prawdziwy fitness.

Szczerze przyznam się, że trafiłam tam, nie mając zielonego pojęcia o wielu rzeczach. Wiele dziewczyn wcześniej tańczyło, miało doświadczenie w prowadzeniu zajęć, ja niestety nie.
Na początku wiele rzeczy sprawiało mi trudność. A przede wszystkim brak pewności siebie i odwagi. Pamiętam, kiedy pierwszy raz stanęłam przed grupą i musiałam nią pokierować.
Uwierzcie, to nie jest takie proste jak się wydaje.

Na pierwszych praktycznych zajęciach zajmowaliśmy się muzyką, którą w fitnessie jest niemalże najważniejsza! Do tego doszło tempo, rytm i wszystko co z muzyką związane. Klaskaliśmy, tupaliśmy, odliczając każdą ósemkę... Ale było warto :)

Następnie poznaliśmy podstawowe kroki w fitnessie, które niby każdy znał, ale technicznie nie tak jak trzeba. Stopa flex, każdy krok od pięty itd...

Kolejnym ważnym krokiem była komunikacja werbalna i niewerbalna. Czyli robienie, pokazywanie i jeszcze zapowiadanie! Trzeba mieć podzielną uwagę... :)

I wreszcie nadszedł czas na choreografie... Najpierw prościutkie z jednym krokiem, potem dwoma, no a potem to już full wypas... Do tego zmiany w krokach, zmiany w przestrzeni!

Na końcu jeszcze przerobiliśmy ćwiczenia wzmacniające i inne ważne lub mniej ważne rzeczy. Każde zajęcia  były poprzedzone krótkim 20 minutowym teoretycznym wstępem.

W czasie kursu musiałam zaliczyć 3 egzaminy. Pierwszy egzamin z części ogólnej odbył się w połowie kursu, egzamin był organizowany przez Polską Akademię Sportu. Na egzamin składała się teoria z anatomii, rekreacji ruchowej, metodyki, żywienia, pierwszej pomocy i wielu innych tematów, których nie pamiętam.

Kolejne dwa egzaminy odbyły się 18 i 19 maja. 18 maja część praktyczna na której trzeba było zaprezentować:
- choreografię z 3 zmianami w krokach i 2 zmianami w przestrzeni ( oceniana była technika, metodyka i komunikacja)
 - kombinację plie, wykrok, przysiad
 - jedno wybrane ćwiczenie wzmacniające przez egzaminatora na poszczególne partie mięśni.
Łącznie ocen było pięć, na postawie tych ocen była wystawiana ocena ogólna.

Drugiego dnia pisaliśmy egzamin dotyczący tylko i wyłącznie zagadnień związanych z fitnessem. 10 pytań,
8 poprawnych odpowiedzi zaliczało egzamin.

Jeśli chodzi o mnie, egzamin praktyczny zdałam na ocenę bardzo dobrą. I jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Dużo ćwiczyłam i starałam się pracować nad swoimi niedoskonałościami. Każdą krytykę przyjmowałam do swojej świadomości i pamiętałam o niej. I jestem chyba najżywszym dowodem na to,
że jeśli ktoś chce i stara się to osiągnie to, mimo że wydaje się to niemożliwe!
Kurs dał mi dużo pewności siebie, której tak bardzo mi brakowało. Nauczyłam się pracy w grupie
 i odpowiedzialności za innych. Na kursie poznałam również wspaniałych ludzi za którymi już tęsknię!

Aktualnie poszukuję klubu w którym odbędę praktyki, więc jeśli ktoś z Was jest z Warszawy i chodzi do klubu w którym można je odbyć, proszę o informację!

Kurs organizowany był przez Polską Akademię Sportu, zajęcia odbywały się w klubie Aplauz.
Koszt kursu 1.250 zł.




Jeśli ktoś z Was ma pytania dotyczące kursu to piszcie, chętnie odpowiem. :)
Pozdrawiam!